Lewacka psychoza w akcji - Szwed skazany za publiczne jedzenie boczku

- T.K. Neuropkin

53 letni mieszkaniec Sztokholmu został skazany za publiczne jedzenie boczku. Zbrodnia polegała na tym, że jadł boczek w obecności muzułmanek odzianych w hidżaby. Sąd uznał, że jedzenie boczku w ich obecności jest przejawem islamofobii. Muzułmanki czuły się urażone jedzeniem boczku w ich obecności.

Taka historia ukazała się wczoraj na jednym z prawicowych portali i stała się szybko hitem na reddicie. Historia jest repostem sprzed 5 miesięcy Jeśli wpiszemy w google hasło: “man charged for eating bacon”, można znaleźć 545 000 rezultatów. Czyli historia była replikowana pół miliona razy. Za pół roku ktoś znowu wrzuci tą samą historie na reddita lub wykop i znów zbierze kilkaset tysięcy kliknięć i lajków.

Powyższy news jest świetnym przykładem tego jak powstają fejki na temat poprawności politycznej, islamofobii, lewactwa, imigrantów i multi kulti. Internet jest zalany tego typu materiałami.

Czy Szwed faktycznie został skazany za spożycie boczku? Nie. Został skazany za nękanie muzułmanek w pociągu. Jego przestępstwo nie polegało wcale na jedzeniu bekonu gdzieś daleko od nich, polegało na machaniu boczkiem przed nosami muzułmanek i krzyczeniem “nienawidze islamu”. Dostał też dosyć łagodną kare - grzywne około 6000 PLN (co raczej nie jest wielką karą w zamożnej Szwecji).

Szczegóły historii podaje portal The Local. Mężczyzna podszedł do 3 muzułmanek w pociągu. Kobiety były turystkami, nie znały szwedzkiego, ale były odziane w hidżaby. Mężczyzna wyciągnął boczek i zaczął trzymać go przed nosami turystek domagając się by go zjadły. Kobiety próbowały uniknąć nękania i uciec, udały się więc w inną część pociągu. Mężczyzna podążył za nimi usiadł naprzeciwko nich. Pociąg był prawie pusty i było w nim mnóstwo miejsca, facet usiadł jednak dokładnie naprzeciwko nich i zaczął zjadać boczek. Powiedział im też w twarz, że nienawidzi muzułmanów.

Sąd ukarał go odszkodowaniem 5000 koron (2 200 PLN) dla każdej z 3 ofiar. Nie jest to więc jakaś ogromna kara.

Powyższa historia fajnie ilustruje, jak działa przemysł tworzenia fejków na temat muzułmanów, migrantów, multikulti itd. Z jednej prostej historii twórca wyrywa jakieś strzępy informacji. Nadaje krzykliwy tytuł, potem wrzuca na reddita, wykop, facebooka itp. Historia zaczyna krążyć. Absurdalność i głupota tytułu przyciąga uwage. Nikomu nie chce się sprawdzać prawdziwości takich informacji.

Wszystko żeruje na ludzkiej naiwności i nietolerancji. Ludzie podświadomie nie lubią obcych, są nieufni np. wobec muzułmanów i są skłonni wierzyć we wszystko co przedstawia ich w złym świetle. Twórcy różnych blogów lub portali zarabiają więc hajs na tworzeniu wymyślonych historii, które odwołują się do tych niskich emocji.

Najbardziej skandaliczne w tego typu fejkach jest to, jak przeobrażają sprawców przemocy w ofiary. Gość, który zachowuje się jak prymitywny cham i nęka innych jest przedstawiany jako ofiara mitycznej ‘politycznej poprawności’. Sprawca jest więc w tej historii traktowany jak bohater. Ofiara natomiast jest przedstawiana jako strona uprzywilejowana, która jest traktowana lepiej niż inni.


ostatnia edycja