Boże Narodzenie czyli polskie rytuały patriarchatu

- T.K. Neuropkin

Wczorajszy pasek TVP krzyczał: “Ewa Kopacz chwali te kobiety, które zamiast przygotowywać święta stoją przed sejmem i sądami”. Pasek może wydawać się śmieszny, ale moim zdaniem wcale śmieszny nie jest. Pasek wyraża pewną wizje świata i kobiecości, która odgrywa w Polsce dosyć istotną role i warto się nią zająć.

Każda kultura ma swoje rytuały, które służa pokazaniu pewnych wzorców. To właśnie dzięki tym rytuałom członkowie danej kultury poznają swoje miejsce, dowiadują się co mają robić, czego się od nich oczekuje w życiu, jakie role pełnią. Wyobrażenia na temat kobiecości są często przekazywane właśnie za pośrednictwem tego rodzaju rytuałów.

Święta Bożego Narodzenia w każdym kraju wyglądają nieco inaczej. W Polsce wyglądają jednak szczególnie. Powiedzmy to otwarcie, polskie święta są zwyczajnie egzotyczne w Europie. Opowieść o polskich świętach na ogół budzi zaciekawienie obcokrajowców. Dziwne są zarówno potrawy (karp) jak i obfitość dań (12 potraw). Co ważne, inaczej niż dla innych krajów, święta są w Polsce istotnym elementem tożsamości. Ludzie szczycą się tym karpiem, spędzaniem czasu z rodziną, uważają, że polska tradycja jest święta, to znaczy zasługuje na najwyższe uznanie i powinna być pielęgnowana, zachowana tak jak jest.

Mało kto ma odwagę krytykować te zwyczaje. W Polsce niestety dominują konserwatyści. Jeśli ktoś ma czelność podważać święte, jedyne słuszne polskie zwyczaje, jest groźnym lub śmiesznym lewakiem. Lewakom należy się oczywiście beka. Lewaki rządzą na zachodzie, tam wiele świętych, wspaniałych tradycji jest niszczonych, często zupełnie bezmyślnie. Tam, na zachodzie, lewaki przyczyniają się do zabicia cudownej kultury europejskiej. Na przykład lewaki niszczą dzień matki, bo niektóre dzieci nie mają matki, albo nie rozumieją święta. Jest to straszliwa zbrodnia przeciwko kulturze europejskiej. Jest to też śmieszne i głupie, bo przecież skoro coś jest, jakaś tradycja, to jest i jest dobre, nieważne czy ktoś się z tą tradycją czuje ok czy nie. Nawet jeśli większość dzieci w danej szkole nie lubi dnia matki, walić to, tradycja jest święta, trzeba jej przestrzegać.

Także tak, jestem takim lewakiem, haha krytykuje święta, dzięki bogu w Polsce tacy jak ja to margines więc święte tradycje będą trwały.

Polskie święta są jednym wielkim festiwalem upokarzania kobiet i wpajania im wyobrażeń o ich podrzędnej pozycji. To właśnie wyraża pasek TVP. Kobieta ma służyć, nie zajmować się polityką, nie protestować. Ma robić w domu tak, żeby domownicy byli szczęśliwi i patrzyli na nią z uznaniem. Zupełnie inaczej niż mężczyzna, który nie ma żadnych zadań na święta.

W ramach przygotowań do świąt kobieta musi:

  • sprzątać
  • gotować
  • kupować prezenty
  • troszczyć się o przygotowanie wigilii, nakrycie do stołu itp

Kobieta musi więc wykonać ogrom pracy. Za darmo. Bez żadnego wynagrodzenia. W zamian za to, otrzymuje mglistą obietnice zaspokojenia członków rodziny. Kobieta ma pracować wyłącznie po to, by inni czuli wobec niej wdzięczność. Jej nagrodą jest uśmiech zadowolonej rodziny.

Taki model roli kobiety jest lansowany przez polskie święta. Taki model jest uważany za święty. Ten konserwatyny model jest wzmacniany przez polskie media, promowany w reklamach, supermarketach itp.

Wyobraźmy sobie, że ktoś wymaga od mężczyn wielogodzinnej pracy, bez żadnego wynagrodzenia tylko po to, by zadowolić kobiete. Czy istnieją takie święta w Polsce? Nie, nie istnieją. Nie istnieją ponieważ wyobrażenie o męskości w Polsce wyklucza tego rodzaju usłużne wykonywanie obowiązków wyłącznie w celu zyskania uznania w oczach innych. Facet ma robić w celu zarobienia pieniędzy, nie po to, żeby zadowolić kobiete. Kobieta inaczej, kobieta ma robić, żeby inni patrzyli na nią jako na osobę godną szacunku. Jeśli nie będzie robić jak wół, za darmo, nie spotka się to z szacunkiem i uznaniem. Kobieta ma robić za uśmiech innego, niech nie myśli o kasie i korzyściach dla siebie.

Oczywiście wiele kobiet akceptuje swój los i nie ma nic przeciwko. Dla wielu rytuał świąt jest urozmaiceniem i czymś wartościowym. Zapewne lubią święta także samodzielne kobiet, które w życiu zawodowym wcale nie odgrywają podrzędnej roli. Nie ma w tym nic dziwnego. Kultura nie jest monolitem, wiele wzorców współistnieje obok siebie. Akurat święta są skrajnie patriarchalne, ale nie wszystkie polskie tradycje takie są.

Zresztą sama akceptacja danego zwyczaju nie znaczy, że jest on ok. Większość niewolników amerykańskich w XIX wieku akceptowała swoje położenie i nie chciała go zmieniać. Kobiety podczas świąt są oczywiście w nieporówynwalnie lepszym położeniu niż niewolnice, dlatego także akceptacja nie sprawia kłopotu. Kobiety są też od dzieciństwa uczone, że mają głównie słuchać i wykonywać polecenia dla “uśmiechu innego”. Także są uczone akceptacji patriarchatu.

Mimo to polskie zwyczaje świąteczne są nieco toksyczne i wyobrażam sobie, że mogą być niekomfortowe dla niektórych. Wiele kobiet pewnie wcale nie chce uczestniczyć w tej szopce, wolałaby poczytać książke, odpocząć, obejrzeć film. Niestety prawie każda musi szopke odstawiać, żeby zadowolić rodzine i odegrać role dobrej pani domu.

Przy okazji więc odkrywamy też dlaczego konserwatyzm jest zły. Otóż samo to, że coś jest tradycją nie znaczy, że jest dobre. Święte tradycje są często niewygodne dla ludzi, wcale nie dają im szczęścia. Dlatego najlepiej byłoby zmienić kulture, sprawiać, że jest bardziej otwarta.


ostatnia edycja