Targowica to raczej PiS

- T.K. Neuropkin

Dominacja metafory Targowicy nad polską polityką to smutny przykład na to jak narracja PiS zdobyła umysły ludzie. Porównanie pewnej części polskich polityków do Targowicy ma długą historie w najbardziej betonowych, eurosceptycznych kręgach polskiej prawicy. Jeszcze pare lat temu porównanie PO do Targowicy było śmiesznym i żenującym zjawiskiem, które można było zaobserwować może w Radiu Maryja czy na jakichś uważanych za oszołomskie portalach. Dzisiaj tego typu metafora stała się mainstreamem i jest podzielana nie tylko przez sympatyków PiS, ale nawet przez część posłów opozycji, którzy wydają się w nią wierzyć.

Jak inaczej wyjaśnić wstrzymanie się od głosu posłow PO jeśli nie właśnie wiarą w to, że popierając rezolucje PE (która, nawiasem mówiąc mówiła dokladnie to samo co mówi opozycja od 2015 roku) zachowaliby się jak Targowica?

W metaforze Targowicy nie zgadza się zupełnine nic. Na pozór, zdaniem PiS, sprawa jest jasna, PIS broni suwerenności, PO zrzeka się suwerenności. PO zawiera sojusz z obcym mocarstwem by bronić swoich interesów.

Problem w tym, że żaden z tych elementów nie ma miejsca. UE nie atakuje polskiej suwerenności. Postępuje w zgodzie z unijnymi traktatami, które Polska zaakceptowała i przyjęła. Dyskusja na forum UE nie dotyczy w ogóle wcale kwestii suwerenności! Nikt nie zmusza Polski do zrzeczenia się suwerenności. Tej suwerennności już się zrzekliśmy przystępując do Unii. Jeśli ktoś więc zawarł sojusz z obcym mocarstwem to zrobiły to wszystkie partie polityczne popierając wejście do UE. Suwerenność nie jest w ogóle żadnym tematem w dyskusji. Popieranie rezolucji UE potępiającej polski rząd nie ma nic wspólnego z naruszeniem suwerenności.

Niestety PiS nieustannie zmienia temat debaty. Dyskusja toczy się o łamaniu prawa polskiego w Polsce. PiS natomiast mówi o narodowej suwerenności. Realizacja postulatów PiS wymagałaby zupełnej zmiany UE, zmiany traktatów. Należałoby wpisać w traktat regulacje, które zakazują UE kontroli przestrzegania prawa w Polsce. Poza tym suwerenność nie polega wcale na: “wolnoć tomku w swoim domku”. Suwerenność wymaga przestrzegania istniejącego prawa i traktatów. Państwo w anarchii nie jest państwem suwerennym.

Cała metafora Targowicy jest więc, by tak powiedzieć, nie na temat. Nikt nam nie chce zabrać suwerenności.

To jeden problem. Im bliżej przyjrzeć się Targowicy tym widać więcej absurdów tej metafory.

Otóż konfederacja Targowicka została zawiązana w 1792 roku przeciwko reformom sejmu 4 letniego i przeciwko konstytucji. A więc Targowiczanie byli wrogami konstytucji, byli przeciwni demokracji konstytucyjnej.

Kto dzisiaj jest przeciwny przestrzeganiu konstytucji? Kto non stop twierdzi, że konstytucja jest wadliwa, trzeba ją zmienić, nie ma co traktować jej jak dogmatu. Oczywiście robi to PiS. To PiS łamie konstytucje i wypowiada się na jej temat pogardliwie. W związku z tym jeśli ktoś jest dzisiaj przeciw konstytucji to jest to właśnie PiS a nie opozycja.

Idźmy dalej. Kim byli reformatorzy w 1792? Otóż byli oni zapatrzeni w rewolucyjną Francje, chcieli budować w Polsce ustrój podobny do tego, który powstał we Francji. Budziło to wściekłość kleru. Kler był więc wrogiem reform i popierał Targowice, wśród powieszonych było całkiem sporo biskupów.

Sympatia tej straszliwej laickiej Francji, która dzisiaj śmie bezcześcić pomnik papieża, była w 1792 roku po stronie konstytucji. Zupełnie odwrotnie niż dzisiaj. Dzisiaj to właśnie nowoczesnośc, świeckie państwo, a więc te wartości, które wywodzą się z rewolucji francuskiej są nienawidzone i potępiane przez PiS.

Jakiej koncepcji bronili Targowiczanie? Bronili koncepcji wolności republikańskiej nie ograniczonej konstytucją, bronili więc rodzaju anarchii. Pod tym względem bardzo blisko im było właśnie do dzisiejszego PiS, które niechętnie odnosi się do wolnych sądów, instytucji międzynarodowych, i bez mrugnięcia okiem gwałci polską konstytucje. To PiS broni koncepcji: “wolnośc tomku w swoim domku”, “na terenie mojego terenu moge robić sobie co mi się żywnie podoba”. Jest to koncepcja przeciwna idei państwa prawa i bardzo bliska szlacheckiej anarchii.

Sojusznikiem Targowicy była Rosja i caryca Katarzyna. PiS porównuje UE czy Niemcy do Rosji w XVIII wieku. Jest to metafora zupełnie nietrafiona. Jak już wspomniałem wyżej reformy sejmu wielkiego miały na celu zbliżenie nas do zachodu i były inspirowane Francją. “Reformy” PiS natomiast raczej nas zbliżają do Rosji. Rosja dzisiaj nie występuje wprawdzie jako protektor Polski, ale przecież UE jest nastawiona wrogo do Rosji, a Rosja jest wrogo nastawiona do UE. To Rosja promuje dzisiaj wszelkie ruchy mające na celu rozbicie UE. Jeśli ktoś więc działa a interesie Rosji to raczej PiS a nie opozycja.

Jeśli już koniecznie musimy robić jakies porównania do XVIII wieku to sytuacja wygląda moim zdaniem raczej tak. PiS to Targowica, która zdobyła władze. W opozycji do Targowicy ustawia się obóz reform, który szuka sojuszu z Francją po to by zrealizować postulaty sejmu wielkiego. Jedyna słabość takiego odczytania tej historycznej metafory to oczywiście porównanie opozycji do reformatorów sejmu wielkiego. Jest to oczywiście nieco śmieszne. Moim zdaniem jest to jednak znacznie mniej śmieszne i żenujące niż porównanie PiS do reformatorów sejmu wielkiego. Kaczyński nie ma nic wspólnego z Kościuszką. Porównanie Kaczyńskiego do Kościuszki a opozycji do Targowicy to przejaw chorej megalomanii symptyków wodza PiS.


ostatnia edycja