Czy Hitler był lewakiem?

- T.K. Neuropkin

W poniższym poście chciałbym wyjaśnić wszystkie nieporozumienia związane z poglądem głoszącym: Hitler był lewakiem, lub nazizm był lewicowy. Zależy mi, żeby wyjaśnić faktycznie WSZYSTKIE możliwe wątpliwości, dlatego post będzie edytowany kilka razy, będę dorzucał do niego kolejne znalezione argumenty.

Czy Hitler był lewakiem

Opinie historyków i endeków

Zacznijmy od tego, że w literaturze historycznej nie ma sporu na temat tego, czy Hitler był lewakiem a nazizm lewicowy. Przeważająca większość badaczy zalicza nazizm do ruchów skrajnie prawicowych1. Niektórzy są zdania, że nazizm przekracza granice pomiędzy lewicą i prawicą a klasyczny podział na lewicę i prawicę jest trudny do zastosowania w przypadku systemów totalitarnych2. Bardzo trudno znaleźć poważnych badaczy twierdzących, że nazizm to lewica. Pogląd “Hitler lewakiem” jest więc raczej folklorem internetowym, nie jest poważnie rozważany przez historyków.

Legenda o Hitlerze lewaku jest propagowana przez tzw. alt prawicę (alt-right). W Polsce przez środowisko skupione dookoła tygodnika Do Rzeczy, a także przez spadkobierców przedwojennych organizacji faszystowskich takich jak ONR, Młodzież Wszechpolska.

Paradoksem jest fakt, że ideowi przodkowie ONR, MW czy środowiska DoRzeczy byli zafascynowani Hitlerem. Zychowicze, Ziemkiewicze, Cenckiewicze z lat 30-tych na ogół życzliwie spoglądały na nazizm. Jędrzej Giertych, jeden z liderów przedwojennej endecji, do której dzisiaj nawiązuje Ziemkiewicz, pisał w latach 30-tych, że podziwia Hitlera i patrzy na Niemcy z zazdrością.

Giertych narzekał jedynie, że Hitler w zbyt małym stopniu uwzględnia kościół katolicki w swojej polityce.

Tadeusz Gluziński, jeden z przywódców ONR, na łamach “Sztafety” pisał tak:

Roman Dmowski, lider narodowej prawicy w latach 30-tych, idol Rafała Ziemkiewicza twierdził, że hitleryzm to próba uporania się z kryzysem moralnym (czytaj próba walki z Żydami, masonami i lewakami, którzy chcą zniszczyć kulturę zachodnią). Widział w hitleryzmie przede wszystkim “ruch narodowy”.

W wypowiedziach Zychowiczów, Ziemkiewiczów z lat 30-tych XX-wieku nie widać więc jakiegoś lęku przed Hitlerem, nie widać przekonania, że Hitler był złym lewakiem i komunistą.

Innym paradoksem jest fakt, że publicyści Do Rzeczy, np. Ziemkiewicz, Zychowicz czy Cenckiewicz oddają hołdy faszyście Franco, który był przecież sojusznikiem Hitlera.

Czy Franco został oszukany przez Hitlera? Nie wiedział, że Hitler to lewak, który nienawidzi prawicy i chce ją zniszczyć?

Z drugiej strony główny propagator tezy “Hitler lewakiem”, Piotr Zychowicz uważa, że Polska powinna była wejść w sojusz z Hitlerem w 1939 roku. W książce “Pakt Ribbentrop-Beck” z ogromnym podnieceniem opisuje jak to polska armia wspólnie z Hitlerem mogła podbić światową stolice lewactwa czyli ZSRR, a na Twiterze deklaruje swoje sympatie do Wehrmachtu.

Łatwo się więc pogubić w meandrach dyskursu polskiego alt-right. Hitler był lewakiem, ale jednocześnie jest dla Zychowicza tak jak Franco wielkim pogromcą lewaków.

Spójrzmy jednak na dowody przedstawiane przez zwolenników tej tezy. Jakie dokładnie argumenty formułuje się za tezą “Hitler lewakiem” i dlaczego są one błędne?

Partia nazistowska ma socjalizm w nazwie

Nazizm to inaczej “narodowy socjalizm”, NSDAP ma w nazwie “socjalizm”. Hitler był socjalistą, a więc to lewica.

Nazwa NSDAP została ukuta w 1920, gdy partia była mikroskopijną, pozbawioną znaczenia organizacją, liczyła sobie kilkudziesięciu członków. Wbrew pozorom Adolf Hitler nie był wówczas najważniejszą postacią w NSDAP. Kluczowe role odgrywali: Anton Draxler i zwierzchnik Hitlera - Karl Mayr. Hitler był wówczas zatrudniony przez Wehrmacht, Mayr był szefem komórki Wehrmachtu infiltrującej partie polityczne, na zlecenie Mayra Hitler został przydzielony do NSDAP (wcześniej partia nosiła nazwę DAP).

To nie Hitler decydował o zmianie nazwy na NSDAP. Według niektórych relacji Hitler miał awersje do słowa socjalizm i wcale nie chciał socjalizmu w nazwie. Ważniejszy jest jednak fakt, że “socjalizm” w nazwie NSDAP nie oznaczał socjalizmu w sensie lewicowym, w sensie SDP, czy KPD (Komunistycznej Partii Niemiec). Jak rozumiano socjalizm? Instruktywny może być następujący cytat z przemówienia Hitlera:

“Kto gotów jest ze sprawy narodowej uczynić swoją własną tak dalece, że nie będzie dla niego większego ideału niż dobro swego narodu, kto zrozumiał, że nasz wielki hymn narodowy ‘Deutschland, Deutschland über alles’ oznacza, iż nic nie przewyższa Niemiec, narodu i ziemi, ziemi i narodu - ten jest socjalistą”3

Z powyższej wypowiedzi jasno wynika, że socjalizm dla Hitlera oznaczał po prostu nacjonalizm. Najwyższym celem jest dobro Niemiec. Socjalizm w nazwie miał pełnić wyłącznie funkcję wabika dla robotników. Robotnicy sympatyzowali z socjalizmem więc NSDAP próbowało ich pozyskać używając socjalizmu w nazwie. Plan ten się nie powiódł, robotnicy nidgy nie popierali NSDAP masowo, partia wygrała głównie dzięki poparciu chłopów i klas średnich. Umieszczenie socjalizmu w nazwie nie oznaczało sympatii do marksizmu. Z drugiej strony jednak NSDAP istotnie w początkowych latach swojego istnienia była mocniej lewicowa w kwestiach gospodarczych niż później. Nie można jednak na tej podstawie wnioskować, że lewakiem był Hitler czy, że cały nazizm jest lewicowy.

W programie nazistów z 1920 roku były akcenty lewicowe a więc cały nazizm to lewica

Zwolennicy tezy “Hitler lewakiem” na poparcie swojej tezy cytują niektóre postulaty z programu partii nazistowskiej (wówczas jeszcze DAP) z 1920 roku. Program z 1920 roku rzeczywiście zawiera akcenty antykapitalistyczne. Postuluje nacjonalizacje przedsiębiorstw, podział zysków z handlu detalicznego, reformę rolną polegającą na parcelacji gruntów należących do wielkich właścicieli, uspołecznienie domów towarowych i wydzierżawienie ich drobnym kupcom.

Nie oznacza to jednak, że program ten jest socjalistyczny. Nie postuluje bowiem likwidacji własności prywatnej ani likwidacji wolnego rynku. Nacjonalizacja nie jest tu rozumiana jako “upaństwowienie”, jako likwidacja własności prywatnej i przejęcie firm przez państwo, a raczej jako “germanizacja”, “aryzacja”. Szczególnie dobrze widać to w przypadku postulatów dotyczących prasy, NSDAP, podobnie jak polski rząd postuluje “nacjonalizacje” prasy. Tylko “prawdziwi Niemcy” będą mogli wypowiadać się w prasie, posiadać czasopisma itd. A więc nie ma tu postulatu budowy socjalizmu, gdzie własność jest wspólna, jest postulat budowy państwa, gdzie własność będą posiadali jedynie nasi, patriotycznie nastawieni, przedsiębiorcy. Pojawia się też odwołanie do korporacjonizmu. Korporacjonizm natomiast był wówczas przedstawiany jako alternatywa zarówno dla kapitalizmu jak i socjalizmu, jako trzecia droga. Nie był i nie powinien być utożsamiany z socjalizmem.

Program zwraca się głównie przeciwko żydowskim firmom i wielkim korporacjom, a nie przeciwko drobnym przedsiębiorcom. Drobni przedsiębiorcy są beneficjentami proponowanych zmian. Szczególnie widać to w postulacie uspołecznienia domów towarowych. Drobni kupcy zyskaliby przestrzeń handlową kosztem wielkich firm. Można to porównać do polityki niektórych polskich rządów, które troszczą się o małe sklepiki. Nie ma to wiele wspólnego z socjalizmem, przypomina raczej typową dla amerykańskich konserwatystów idealizacje małego biznesu. Program socjalistyczny postulowałby likwidacje drobnego handlu i zastąpienia go gospodarką centralnie planowaną, gdzie nie ma żadnych drobnych kupców a własność jest wspólna. NSDAP nie proponuje nic takiego.

Także reforma rolna proponowana przez NSDAP (z której potem partia się całkowicie wycofa i stanie po stronie właścicieli ziemskich), nie jest żadną kolektywizacją. Oznacza jedynie parcelacje gruntów i przydzielenia większej ilości pola drobnym rolnikom. Nie chodzi o to, by ci drobni rolnicy pracowali we wspólnym gospodarstwie rolnym (kołchozie), a jedynie o to, by każdy z nich dostał nieco większy grunt. Odbyłoby się to kosztem wielkich właścicieli ziemskich. W późniejszym okresie partia całkowicie wycofa się jednak z tego postulatu. Zamiast odbierać ziemie wielkim posiadaczom postanowiono podbijać narody na wschodzie. W ten sposób niemiecki bauer miał otrzymać więcej ziemi na własność. Nie jest to żaden socjalizm. Socjalizm polegałby na wspólnej własności ziemi. Tu własność nie ma być wspólna, każdy rolnik ma mieć swoje pole, z tym, że ma to być pole ogromne. Każdy ma więc być bogaczem kosztem innych narodów (głównie Polski i ZSRR).

Program nie jest więc przy uważnej lekturze socjalistyczny w takim sensie jak rozumiano wówczas socjalizm. Co więcej program zawiera cały szereg akcentów prawicowych. Pierwszym, a więc najważniejszym punktem programu jest postulat zjednoczenia wszystkich Niemców w jednym państwie. A więc w centrum stał nacjonalizm, który jest domeną prawicy.

Nawet jeśli, wbrew prawdzie, uznamy program NSDAP za czysty socjalizm, to pozostaje kolejny problem. Otóż, podobnie jak nazwa partii, także program powstał w 1920 roku. Z tego względu wcale nie jest typowy dla Hitlera czy nazizmu w tej formie, w której nazizm przeszedł do historii. W momencie uchwalania programu Hitler, najważniejsza postać dla całego nazizmu, nie był jeszcze przywódcą partii.

Program nigdy nie został wprowadzony w życie. Nigdy nie doszło do żadnej nacjonalizacji większych zakladów. Wszystkie większe zakłady niemieckie: Thyssen-Krupp, IG Farben, Volkswagen itd pozostawały prywatne przez cały okres nazizmu. Doszło jedynie do przymusowego wywłaszczenia firm żydowskich, które nie zostały jednak przejęte przez państwo a przez firmy niemieckie.

Hitler w latach 30-tych bardzo szybko wycofał się z postulatów programu z 1920 roku i jak ognia unikał skojarzenia z lewicą.

W 1930 roku wg. relacji Walthera Funka Hitler krytycznie wypowiadał się na temat upaństwowienia gospodarki:

“W rozmowie ze mną i w rozmowie z przemysłowcami i kapitalistami, z którymi go poznałem wielokrotnie podkreślał, że jest wrogiem gospodarki upaństwowionej i tak zwanej ‘gospodarki planowej’”4

Hitler zlikidował wolny rynek

Hitler `zerwał z wolnym rynkiem’. Nacjonalizował firmy. Gospodarka III Rzeszy to socjalizm.

Nieprawda. Po pierwsze już w momencie, gdy Hitler dochodził do władzy w 1933 największe niemieckie banki były państwowe, znacjonalizował je… prawicowy rząd Bruninga5. W 1931 roku rząd, w którego skład wchodziła prawicowa Partia Centrum wydał tzw. drugi dekret deflacyjny. Nastąpiła fala nacjonalizacji, The Economist z oburzeniem pisał, że tego rodzaju operacje nie miały miejsca nigdzie poza ZSRR. Minister gospodarki w prawicowym rządzie Bruninga wyznawał:

„Nie planowałem nacjonalizacji połowy Zagłębia Ruhry… ale niebezpieczeństwo wykupienia udziałów przez zagraniczny kapitał i fakt, że upadek wstrząsnąłby Stahlverein, co z kolei uderzyłoby boleśnie w zrekonstruowaną strukturę niemieckich banków, nie pozostawiły mi wyboru…”5

A więc w momencie, gdy Hitler dochodził do władzy w 1933 roku banki były własnością państwa, podobnie jak szereg firm w różnych strategicznych branżach. Co zrobił Hitler?

Hitler SPRYWATYZOWAŁ banki, które wcześniej było pod kontrolą państwa. Skarb państwa sprzedał posiadane przez siebie udziały w największych bankach: Deutsche Banku, Commerzbanku, Dresdner Banku6. Sprzedał także szereg firm z innych branż. Największe koncerny niemieckie takie jak: IG Farben, BMW, Volkswagen, Thyssen itd. pozostawały prywatne przez cały okres III Rzeszy. Firmy te korzystały z pracy niewolniczej więźniów. Szczególną niesławą okryło się IG Farben, firma zatrudniała tysiące więźniów Auschwitz w swojej fabryce w Monowicach. Wszystkie te koncerny pozostwały jednak prywatne. Na przylad IG Farben zawierało umowy z SS i przekazywało środki finansowe za każdego więźnia, który pracował w fabryce w Monowicach.

Jedyną firmą, która została znacjonalizowana była firma Junkers, produkująca samoloty wojskowe, w 1935 roku. Firmę kupiono po cenie rynkowej7.

Hitler organizował roboty publiczne

USA także organizowały roboty publiczne, podobnie Polska, Francja, Wielka Brytania. Czy w związku z tym były to państwa typowo lewicowe? Programy robót publicznych były wówczas uznawane przez ekonomistów za skuteczną formę walki z kryzysem gospodarczym. Nie były one wynalazkiem Stalina, panował w ich w kwestii pewien konsensus ponad podziałami.

Co ciekawe na tle innych państw organizujących roboty publiczne III Rzesza wypada raczej nietypowo. Otóż wielki program robót publicznych, nie został w ogóle uchwalony przez Hitlera. Program robót publicznych został zorganizowany i uchwalony przez poprzedzający Hitlera rząd Schleichera. To Schleicher zdecydował o utworzeniu prgoramu i przeznaczył na ten cel 600 mln marek. Naziści po objęciu władzy po prostu wydali pieniądze wydzielone w budżecie przez Scleichera i szybko, bo już w grudniu 1933 roku anulowali program5.

Nacisk na tworzenie miejsc pracy nigdy nie był więc głównym elementem programu NSDAP ani nie był wprowadzany w życie.

III Rzesza była lewicowa bo inwestowała w gigantyczne projekty militarne

Jeśli tak to USA to czysty komunizm, bo zainwestowało miliony w bombę atomową i dalej inwestuje w zbrojenia. Sam fakt inwestycji w zbrojenia nie oznacza jeszcze, że gospodarka jest zarządzana przez “lewaków”. W przypadku III Rzeszy wszystkie większe koncerny pozostawały prywatne. A więc inwestycje publiczne w zbrojenia zasilały ich kasę.

Hitler inspirował się ZSRR

Obozy koncentracyjne były wzorowane na sowieckich łagrach.

Nie znam dowodów na to stwierdzenie, nie kojarzę, by jakikolwiek historyk wspominał, że Hitler stwierdził, że inspirował się sowieckimi obozami. Byłoby to też raczej dziwne, ponieważ wiedza o obozach sowieckich nie była szeroko rozpowszechniona na zachodzie aż do momentu publikacji “Archipelagu Gułag”. Jeśli ktoś zna jakiś dowód na to, że Hitler twierdził, że inspirował się łagrami będę wdzięczny za info na Twiterze.

Niemieckie obozy nie mogły być wzorowane na łagrach ponieważ były cakowicie odmienne od radzieckich. Przede wszystkim tym co natychmiast kojarzy się z obozami niemieckimi np. z Auschwitz to komory gazowe. Nie był to wynalazek sowiecki. Tylko Hitler zastosował na skalę przemysłową tego rodzaju technike eksterminacji. Gdyby obozy niemieckie były podobne do sowieckich nie byłoby w nich komór gazowych i zapewne skala zbrodni nazistowskich byłaby mniejsza. Niemożliwe byłoby wymordowanie 6 milionów Żydów za pomocą systemu podobnego do łagrów. By osiągnąć ten cel konieczne było zastosowanie cyklonu b.

Inna fundamentalna różnica dotyczy sposobu organizacji obozów. W niemieckich obozach praca przymusowa była zlecana i kontrolowana przez niemieckie, prywatne firmy. W Auschwitz na przykład rządziła firma IG Farben. Z pracy przymusowej wieźniów obozów koncetracyjnych korzystały takie firmy jak: Bosch, Siemens, BMW, Thyssen, Blaupunkt. Praca w sowieckich obozach nie była natomiast związana z prywatnymi firmami. W przypadku ZSRR mieliśmy więc komunizm, obozy natomiat to swoisty kapitalizm.

Hitler podziwiał Stalina.

W niektórych wypowiedziach w książce “Rozmowy przy stole”, która zawiera dialogi Hitlera ze wspólpracownikami możemy faktycznie znaleźć pewne wypowiedzi świadczące o szacunku dla Stalina. Być może istotnie Hitler podziwiał jakieś cechy jego osobowości, choć raczej nie był to jego idol. Znacznie bardziej podziwiał np. Józefa Piłsudskiego. Hitler w ogóle podziwiał innych dyktatorów i uważał, że sam fakt bycia dyktatorem jest powodem do podziwu. Naturalistyczna koncepcja świata wyznawana przez nazistów prowadzi do wniosku, że na podziw zasługuje tylko siła. Stalin z pewnością mógł jawić się Hitlerowi jako silny przeciwnik, z tego względu pewnie Hitler miał do niego jakiś szacunek.

Nie oznacza to jednak, by Hitler podziwiał czy uznawał jakiekolwiek tezy światopoglądu komunistycznego. Głównym celem agresji na ZSRR było dążenie do uratowania cywilizacji przed marksizmem i komunizmem. Podobnie ludobójstwo Żydów wynikało z przekonania, że Żydzi to wrogowie narodu niemieckiego, komuniści i lewacy.

Hitler był marksistą

Dla udowodnienia tego twierdzenia częto przywołuje się następujący cytat:

Dzięki marksizmowi wiele się nauczyłem, czego nie waham się przyznać. Różnica polega na tym, że ja rzeczywiście wprowadziłem w życie to wszystko, o czym ci kramarze i gryzipiórki nieśmiało napomykali. Cały narodowy socjalizm na tym się opirea.

Cytat powyższy pochodzi z książki Hermanna Rauschninga “Rozmowy z Hitlerem”.

Problem w tym, że książka Rauschniga jest uważana za fałszywkę. Rauschnig był członkiem NSDAP, w 1935 roku odszedł z partii i udał się na emigracje. W 1939 roku opublikował książkę, w której twierdził, że odbył prywatne rozmowy z Hitlerem a Hitler zdradził mu swoje sekrety. Nie ma żadnych dowodów, poza słowami Rauschniga, że Hitler faktycznie wypowiedział kiedykolwiek te słowa, które przypisuje mu Rauschnig, nie ma też dowodów, by Rauschnig w ogóle rozmawiał z Hitlerem tak często, jak twierdzi. Udowodniono za to, że Rauschnig w wielu kwestiach kłamie. Inni politycy nazistowcy negowali, by Hitler spotykał się z Rauschnigiem tak często jak twierdzi Rauschnig (nie był on na tyle ważną postacią w ruchu nazistowskim by Hitler przyjaźnił się z nim i rozmawiał godzinami na kluczowe tematy). Sama książka jest pełna fragmentów żywcem przepisanych z poprzedniej książki Rauschniga “Rewolucja nihilizmu”, w której wywodził, że nazizm jest podobny do komunizmu. Jest to więc książka pisana pod tezę, w której autor (były nazista). wkłada w usta Hitlera

Dowodem na marksizm Hitlera są więc słowa z fałszywki spreparowanej przez rozczarowanego nazistę. Jeśli chcemy poszukać dowodów głębokiej nienawiści Hitler do marksizmu nie musimy sięgać po fejki, wystarczy zajrzeć do “Mein Kampf”. W książce tej Hitler w wielu miejscach utożsamia marksizm z judaizmem i twierdzi, podobnie jak Zychowicz czy Ziemkiewicz, że marksizm i komunizm to śmiertelne zagrożenia dla cywilizacji zachodniej.

“Jeśli Żyd przy pomocy swojego marksistowskiego wyznania wiary odniesie zwycięstwo nad narodami tego świata (…) planeta nasza będzie (…) krążyła w eterze całkowicie wyludniona. Wierzę, że działam zgodnie z intencją przepotężnego Stwórcy; broniąc się przed Żydem walczę o dzieło Pana Naszego”[19]. W licznych innych wypowiedziach Hitler deklaruje, że jego najważniejszym celem jest “zniszczenie marksizmu”8

Hitler Uważał, że całkowite wyeliminowanie marksizmu jest warunkiem “odrodzenia” Niemiec, przy czym przez “marksizm” rozumiał wszystkie odmiany myśli lewicowej w tym także socjaldemokratyczną partię SPD, która wówczas oddalała się od swoich korzeni marksistowskich9.

W “Mein Kampf” Hitler twierdzi też, że faktycznie studiował Marksa i nauczył się z jego książek właśnie tego, że marksizm to spisek żydowski. Zdaniem historyków jednak Hitler prawdopodobnie nie czytał nigdy Marksa.

Hitler prześladował prawicę

W rzeczywistości było dokładnie odwrotnie. Hitler doszedł do władzy w rządzie koalicyjnym z udziałem polityków konserwatywnych takich jak Franz Von Papen. Decyzję o nominacji Hitlera na kanclerza podjął natomiast marszałek Paul Von Hindenburg, ówczesny prezydent Niemiec. Zarówno Hindenburg jak i Von Papen byli zaliczani do typowych przedstawicieli partii prawicowych. Bez ich poparcia Hitler nigdy nie przejąłby władzy. Von Papen został wprawdzie na krótko aresztowany po tzw. nocy długich noży w 1934 roku, po nieudanej próbie ograniczenia władzy Hitlera. Wkrótce jednak został uwolniony i obejmował różne stanowiska w administracji nazistowskiej, był m.in. ambasadorem w Turcji. Trudno zaiste uznać to za represje wobec tradycyjnej, konserwatywnej prawicy.

Innym przedstawicielem konserwatywnej prawicy był Alfred Hugenberg, szef partii DNVP. Hugenberg w latach 20-tych i na początku lat 30-tych wchodził w sojusze z NSDAP. DNVP i NSDAP wspólnie organizowały różne akcje polityczne takie jak sprzeciw wobec tzw. planu Younga. Media należące do Hugenberga miały bardzo istotny udział w wypromowaniu Hitlera. Po objęciu władzy przez Hitlera w 1933 roku objął stanowisko ministra gospodarki. Naprawdę trudno dostrzec tu jakieś represje.

Nikt nie kwestiouje także, że do prawicy należał generał Francisco Franco, dyktator Hiszpanii. Franco był bliskim sojusznikiem i przyjacielem Hitlera. Również nie spotkały go z tego tytułu żadne represje.

A jak naziści traktowali lewicę? Jedną z ich pierwszych decyzji była liwkidacja związków zawodowych, delegalizacja SPD i KPD. Za przynależność do partii komunistycznej groził obóz pracy. Hitler był opętany nienawiścią do lewicy. Wszyscy wiedzą, lub powinni wiedzieć, że inwazja na ZSRR wynikała właśnie z dążenia do zniszczenia komunizmu. Antysemityzm Hitlera był natomiast związany z przekonaniem, że Żyd = komunista i lewak. Eksterminacja Żydów wynikała z wielokrotnie podkreślanego przez Hitlera przekonania, że to Żydzi stoją za komunizmem a sam komunizm jest wielkim żydowskim spiskiem.

Hitler prześladował kościół katolicki

Prawdą jest, że w pewnym okresie Hitler faktycznie organizował kampanie propagandowe przeciwko niemieckim kościołom, zarówno przeciwko protestantom jak i przeciwko katolikom. Wielu księży znalazło się w obozie w Dachau.

Nie świadczy to jednak o tym, że nazizm był lewicowy. Po pierwsze lewica nie broni prześladowania kościołów. Niemiecka demokratyczna lewica, SPD, nie miała nigdy w programie dyskryminacji kościołów. Czasem księża czy radykalni fundamentaliści katoliccy twierdzą, że lewica chce prześladować kościół. Jest to jednak błędne. Idea świeckiego państwa polega na tym, że państwo jest neutralne wobec wszystkich religii, a nie na tym, że państwo prześladuje religie.

Oczywiście pojawiały się jednak niedemokratyczne formy myśli lewicowej, które były skłonne prześladować kościół - np. komunizm. Prześladowania kościoła w ZSRR były jednak nieporównywalnie większe niż w III Rzeszy. W Rzeszy kościół przez większość okresu rządów Hitlera działał względnie normalnie. Odbywały się msze, nie burzono kościołów itd. Do więzienia trafiali ci księża, którzy byli (słusznie lub nie, często bezpodstawnie) oskarżani o działalność antyfaszystowską. Grzechem nie był sam fakt bycia katolikiem, a jedynie postawa wobec nazizmu. Odróżniało to prześladowania katolików od prześladowania komunistów czy Żydów. Prześladowania komunistów czy Żydów były bez porównania bardziej surowe. Samo to, że ktoś był Żydem był pretekstem do prześladowań.

Inną ciekawą kwestią jest współpraca chrześcijan z nazistami. W Polsce niewiele uwagi poświęca się postaciom księży katolickich czy protestanckich, którzy aktywnie wspópracowali z nazistami. Jedną z najbardziej znanych postaci w tym gronie jest biskup austriacki Alois Hudal, który z entuzjazmem odnosił się do nazizmu, a po wojnie pomógł uciec Adolfowi Eichmannowi10. Stanowisko Hudala wobec nazizmu wynikało z przekonania o istnieniu wspólnego wroga. Głównym wrogiem nazistów był bowiem komunizm, marksizm i szeroko pojętę lewactwo. Tak się składa, że był to wówczas również główny wróg papieży. Z tego wynikało milczenie papieży w kwestii zbrodni nazistowskich. Wydano jedynie encyklikę “Mit Brennende Sorge”, która dotyczyła głównie prześladowań kościoła.

Stanowisko nazistów wobec kościoła było zróżnicowane. W programie NSDAP z 1920 partia deklaruje, że stoi po stronie “pozytywnego chrześcijaństwa” i nie narzuca nikomu żadnego konkretnego wyznania. Ten związek z chrześcijaństwem jest istotny w latach 20-tych i na początku lat 30-tych, gdy Hitler walczy o władzę i pragnie pozyskać katolików czy protestantów.

Warto jednak podkreślić, że niemiecka prawica była wrogo nastawiona do kościoła katolickiego. Bismarck, idol niemieckich nacjonalistów, prześladował kościół katolicki pod koniec XIX wieku11. W Niemczech prawica wchodziła raczej w sojusz z kościołem ewangelickim, który był bardzo mocno konserwatywny i nacjonalistycznie nastawiony. Kościół ewangelicki nie podlegał też “międzynarodowej” organizacji, nie był sterowany z zagranicy, z Rzymu jak kościół katolicki. Z tego względu był przychylniej oceniany przez prawice niż kościół katolicki.

Co ciekawe Hitler był katolikiem, podobnie jak Goebbels, Himmler czy Julius Streicher. W dzieciństwie Hitler rozważał karierę księdza, był zafascynowany rytuałami kościoła katolickiego. Himmler natomiast jeszcze w 1919 roku był głęboko religijny. W pamiętniku pisał: “Zawsze będę kochał Boga, modlił się do niego i pozostanę wierny kościołowi katolickiemu”12. Oczywiście w późniejszych latach jego stosunek do kościoła uległ zmianie. Naziści ulegali czasem presji kościoła w niektórych kwestiach, np. w 1941 roku zatrzymano program przymusowej eutanazji, który budził protesty przedstawicieli kościoła.

Hitler zalegalizował aborcje

Zrobił to jedynie na terenie Generalnej Guberni. W III Rzeszy aborcja była zakazana. Legalizacja aborcji na terenie generalnej guberni wynikała z zupełnie odmiennych przesłanek niż te, które na ogół przedstawiają liberałowie czy lewica.

W III Rzeszy obchodzono święto pracy jak w ZSRR

Faktycznie wkrótce po objęciu władzy naziści zorganizował obchody 1 maja. Była to jednak jedynie strategia zniszczenia przeciwnika. Tego samego dnia, gdy naziści po raz pierwszy zorganizowali święto pracy zlikwidowano wszystkie związki zawodowe, zakazano działalności związkowej. Samo święto zostało przemianowane na “narodowe święto pracy”. 1 maja 1933 Hitler wygłosił przemowę, w której wyjaśnił, że nowe-stare święto nie ma być świętem pracowników, związków zawodowych a jedynie świętem jedności narodu. Zgodnie z główną ideą faszyzmu wyjaśnił, że wraz z dojściem Hitlera do władzy “naród się przebudził”, “wyszedł ze stanu kryzysu”, “odnalazł samego siebie” itd. Nie miało to nic wspólnego z ideami, które towarzyszyły 1 maja w tradycji lewicowej.

Nazizm to socjalizm narodowy, zwykły socjalizm jest międzynarodowy

To tak jakby powiedzieć, koło to kwardat kołowy a koło to koło. Niemożliwe jest istnienie socjalizmu “narodowego”. Socjalizm z zasady odrzuca nacjonalizm. Dla socjalizmu typowe jest przekonanie, że istnieje głęboki konflikt pomiędzy tymi, którzy mają władzę i pieniądze a tymi, którzy nie mają władzy i pieniędzy. Ten konflikt klasowy ma miejsce w obrębie każdego państwa. Idea konfliktu klasowego wyklucza nacjonalizm. Nacjonalizm twierdzi bowiem, że konflikt klasowy nie istnieje, że naród jest jednością, że wyzysk nie istnieje. Zdaniem nacjonalisty polskiego jeśli firma jest polska to wystarczy. Firma nie musi traktować pracowników dobrze, nie musi przestrzegać prawa pracy, ważne, żeby była polska. Socjalista uważa natomiast, że niezależnie od narodowości właściciela firmy istnieje konflikt pomiędzy właścicielem a pracownikami. Właściciel dąży do wyzysku pracowników i pracownicy powinni się temu przeciwstawiać.

Sednem nazizmu jest właśnie nacjonalizm. Z tego względu nazizm jest z zasady wrogi socjalizmowi. Niemożliwe jest istnienie narodowego socjalizmu. Narodowy socjalizm to ściema.

Niektórzy sądzą, że polscy socjaliści (PPS) byli w pewnym sensie “narodowi”. Nie jest to jednak trafne, bo ruch socjalistyczny w Polsce nie definiował wspólnoty politycznej przez pryzmat etnicznego narodu. Żydzi mieli pełne prawo uczestnictwa w ruchu socjalistycznym, podobnie inne mniejszości narodowe.


  1. Np. Griffin, “The nature of fascism”, R. Eatwell “Faszyzm”, I. Kershaw, “Hitler”.
    [return]
  2. Tak sądził Jan Józef Lipski [return]
  3. Bullock, 1969, s. 66 [return]
  4. Bullock, 1969, s. 142. [return]
  5. Adam Tooze. „Cena zniszczenia. Wzrost i załamanie nazistowskiej gospodarki”. [return]
  6. Germa Bel, Against the mainstream: Nazi privatization in 1930s Germany [return]
  7. Christoph Buchheim and Jonas Scherneri The Role of Private Property in the Nazi Economy: The Case of Industry [return]
  8. Jäckel 1973 ↓, s. 67. [return]
  9. Kershaw 2017 ↓, s. 250. [return]
  10. Bartosz Wieliński, Szczurzy szlak biskupa Hudala, Gazeta Wyborcza, 2016-22-12. [return]
  11. Richard Evans, Trzecia Rzesza u władzy, rozdział “Nawracanie Duszy” [return]
  12. Richard Steigmann-Gall, The Holy Reich, strona 106. 2003 [return]

ostatnia edycja