Co to jest marksizm kulturowy?

- T.K. Neuropkin

Przeglądając manifest norweskiego terrorysty Andersa Breivika zauważyłem, że jednym z istotniejszych pojęć dla Breivika było pojęcie “marksizmu kulturowego”, pojawia się w jego tekście 107 razy. W Polsce “marksizm kulturowy” to temat raczej nieznany, choć ostatnio ktoś napisał na ten temat książkę a termin propaguje Stanisław Michalkiewicz. Pomyślałem, że warto prześledzić genezę tego pojęcia, skąd się wzięło i co dokładnie oznacza1.

Historia “marksizmu kulturowego” wbrew pozorom nie zaczyna się od Marksa. Marks nie interesował się specjalnie kulturą, uważał, że najważniejsza jest ekonomia i gospodarka. Kultura to dla niego sfera “opium dla ludu”, sfera ideologii, która służy jedynie utrzymaniu władzy przez rządzące elity. Kultura może być więc dla marksisty co najwyżej źródłem zniewolenia. Jeśli marksiści interesowali się kulturą to jedynie jako formą utrzymania władzy klas rządzących nad proletariatem. Dzieła sztuki w optyce marksistowskiej były często redukowane do wyrazu interesów danej klasy. Zmiana świata, zdaniem Marksa, miała polegać na zmianie gospodarki, nie na zmianie kultury.

Wbrew temu, co piszą wyznawcy teorii marksizmu kulturowego (w skrócie MK), termin nie ma też nic wspólnego ze szkołą frankfurcką. Niektórzy ludzie związani ze szkołą zajmowali się kulturą, ale była to głównie krytyka kultury masowej. Narzekanie na utowarowienie wszystkiego, upadek estetyczny, degeneracje muzyki popularnej itd.

Faktycznym wynalazcą tego pojęcią są raczej ludzie wrogo nastawieni do Marksa. Podobnie jak w przypadku innej koncepcji - poprawności politycznej - lewica czy marksiści nigdy nie bronili marksizmu kulturowego, tak jak rozumieją go jego wrogowie. Pomysł, że istnieje coś takiego jak “marksizm kulturowy” i definicja tego, czym jest, pochodzi z kręgów prawicowych. Marksizm kulturowy jest więc od początku czymś, z czym należy walczyć, jest definicją przeciwnika.

Nie znajdziemy więc tekstu, gdzie jakiś lewicowy autor wykłada przystępnie czym jest marksizm kulturowy i dlaczego jest wartościowy. Znajdziemy jedynie teksty, gdzie prawicowy autor wyjaśnia dlaczego marksizm kulturowy jest zły i czym jest.

Po raz pierwszy idea “marksizmu kulturowego” pojawia się w pismach amerykańskich konserwatystów na początku lat 90-tych dwudziestego wieku. Jednym z pierwszych artykułów na ten temat jest tekst Michaela Minnicino “Szkoła frankfurcka i poprawność polityczna”. Minnicino nie używa jeszcze pojęcia “marksizmu kulturowego”, ale wyraża te idee, które później rozwiną inni. Otóż jego zdaniem zachód znajduje się w stanie upadku, człowieka otacza brzydota, jednostka nie jest zdolna do kreatywności. Z czego wynika ten kryzys zachodu?

Upadek to rezultat spisku!

via GIPHY

Spisek!

Spisek został ukuty i zorganizowany przez lewicowych intelektualistów. Wymyślili i rozwinęli oni radio, telewizje i badania opinii publicznej. Wszystko po to, by zapanować nad duszami ludzi, by propagować swoją ideologię. Media masowe zostały stworzone po to, by wzbudzić w ludziach pasywność. Brzydota i zepsucie moralne, które Minnicino widzi w USA w 1992 roku - to wszystko wynika z realizacji zbrodniczego planu.

Co ważne, spisek ma miejsce przede wszystkim na uczelniach. Uczelnie to totalitaryzm, gorszy niż Stalin i Hitler. Biedni studenci są zmuszani do myślenia w taki sposób, jak wymaga tego marksizm, inne formy myślenia są karane. Zmiany w kanonie lektur to Gestapo i NKWD. Pojawia się też kluczowa dla teorii marksizmu kulturowego teza: komunizm upadł, ale ideologia komunistyczna zwyciężyła, została rozpropagowana na skutek spisku w USA.

Kto jest twórcą tego spisku? Otóż stoją za nim lewicowi intelektualiści określani jako Szkoła Frankfurcka. Minnicino sprowadza praktycznie całą historie idei do szkoły frankfuckiej. Foucault, gender studies, poststrukturalizm, postmodernizm, relatywizm, nihilimzm - wszystkie barwne koncepcje filozoficzne i estetyczne XX wieku mają jedno źródło - szkoła frankfurcka a zwłaszcza Walter Benjamin, i György Lukács.

Pół biedy gdyby franfurtczycy opanowali jedynie filozofię, gorzej, że zdaniem Minnicino opanowali także radio, telewizje, badania opinie społecznej a nawet wywołali epidemie uzależnienia od narkotyków. W tym momencie czytelnik obdarzony pewną dozą zdrowego rozsądku może wziąć głęboki oddech. Jak to, szkoła frankfurcka opanowała radio? Jest odpowiedzialna za uzależnienie od narkotyków? Otóż tak. LSD, argumentuje Minnicino zostało wprowadzone w obieg przez CIA, Herbert Marcuse współpracował z CIA a więc to marksiści uzależnili ludzi od LSD. W przypadku mediów czy badań opinii również padają podobne argumenty. Badania opinii publicznej służą, w myśl tej teorii spiskowej, kontroli populacji, szkoła frankfurcka robiła takie badania a w USA metodologie propagowali badacze, którzy gdzieś tam słyszeli o szkole frankfuckiej. Najbardziej chyba kuriozalny jest zarzut, że frankfurtczycy kontrolują media. Tu jednak okazuje się, że badali radio i telewizje, wywarli wpływ. Skoro badali radio i wpływ radia na masy to oznacza, że inni badacze radia czerpali z tych badań, a ci inni badacze radia często sami byli radiowcami. Jak widać - spisek dowiedziony!

Myśli zawarte w eseju z 1992 powracają w uproszczonej, zwulgaryzowanej formie. Potęga marksistów kulturowych rośnie z każdym kolejnym tekstem, tam gdzie Minicinno widział zwykłą zbrodnie tam kolejni autorzy widzą masową, straszliwą, okropną zbrodnie.

Ważnym tekstem propagującym idee MK jest antologia na temat “Political correcttness a short history of ideology” zredagowana przez Williama S. Linda. Jest to zaiste krótka i dość prymitywna historia idei, z której niewiele można się dowiedzieć o tym, co faktycznie myśleli lewicowi intelektualiści, można się natomiast dowiedzieć wiele na temat tego, dlaczego to co myśleli, było bardzo złe.

Pojawiają się tam wątki już opisane, są też porady praktyczne na temat tego, jak sprzeciwiać się marksizmowi kulturowemu? Otóż recepta jest prosta: wyjaśnia Lind: należy mówić, że miejsce kobiet jest w domu, AIDS wynika z niemoralnych kontaktów seksualnych, unikać zadeklarowanych gejów itd. A więc robić na przekór. W ten sposób uda się zniszczyć destruktywną ideologie. Odważni zostaną nagrodzeni. W kolejnych tekstach antologii idee Minnicino zostają uproszczone i zbrutalizowane. Przykładowo u Minnicino Lukacs jest brał udział w rewolucji na Węgrzech po I wojnie światowej, co jest z grubsza zgodne z faktami. U Linda postać Lukacsa uzyskuje nowe cechy, ulega pewnej mitologizacji, otóż dowiadujemy się, że Lukacs jako minister edukacji w rewolucyjnych Węgrzech uczył dzieci wolnej miłości i promiskuityzmu.

Jednym słowem po 12 latach władza szkoły frankfurckiej nad światem stała się znacznie bardziej potężna, znacznie bardziej złowroga i groźna. Wzrósł też totalitaryzm.

Atak na tradycyjne wartości

Główny element idei MK polega na przekonaniu, że kultura jest współcześnie polem bitwy. W bitwie tej, zdaniem prawicy, stoją naprzeciw siebie dwie siły, jedna to naród, kościół (katolicki, protestancki, nieważne), heteroseksualna rodzina i “tradycyjne wartość”. Druga, to siły, które chcą te tradycyjne wartości zniszczyć. Marksizm kulturowy to właśnie ta siła. Tym co odróżnia MK, od innych sił jest jednak strategia. Podczas gdy dawniej komuniści (zdaniem prawicy) chcieli zniszczyć “tradycyjne wartości” drogą przemocy i rewolucji, dziś siły zła chcą zniszczyć “tradycyjne wartości” w inny sposób. Chcą mianowicie zniszczyć język, którym ludzie mówią o świecie. Zdaniem prawicy chodzi im o to, by zakazać używania pewnych słów i pojęć, zdyskredytować inne, np. nazwać miłość do narodu faszyzmem. W ten sposób źli marksiści kulturowi chcą przejąć władze nad umysłami. Często pojawia się tu wątek totalitaryzmu. Jako przykłady podaje się przede wszystkim uniwersytety. Otóż na uczelniach panuje totalitaryzm.

W tym momencie trudno powstrzymać uśmiech. Przypomnijmy: totalitaryzm to system polityczny, w którym rządzi monopartia, panuje jednolita ideologia, kontrola prasy itd, policja polityczna, która wsadza do więzienia. Czy faktycznie można porównać uniwersytety w Ameryce do totalitaryzmu? Czy ukaranie studenta, który wyzywa innych studentów od czarnuchów jest “totalitaryzmem”?

Inną kwestią jest przekonanie, że uniwersytet jest jakąś szczególną sferą życia, rodzajem “laboratorium”. Tymczasem większośc sfer życia nie przypomina zupełnie uniwersytetów. Cechą edukacji jest fakt, że uczniowie czy studenci są podlegli nauczycielom, muszą realizować ich polecenia. Edukacja z zasady więc jest oparta na autorytecie i władzy. Karanie ucznia za jakieś zachowanie trudno wiązać z totalitaryzmem. Niemożliwe jest wyobrażenie sobie edukacji bez jakiegoś rodzaju kary, pozostaje pytanie za co karamy i jak karamy.

Import z USA do Polski

Tak rozumiany marksizm kulturowy został zaimportowany do Polski przez Stanisława Michalkiewicza. Michalkiewicz zaczyna używać terminu około roku 2008-2009. W Polsce wyszukiwania terminu idą w górę od 2008 roku, wydaje się, że winę za zainteresowanie ponosi właśnie Michalkiewicz.

Michalkiewicz nadaje terminowi nieco odmienny kontekst niż Amerykanie. Łączy go z tradycją polskiego antysemityzmu i katolicką nienawiścią do masonów. W USA nie wykształciła się tradycja nienawiści do masonów. W Europie natomiast istnieje wywodząca się z XVIII wieku katolicka tradycja niechęci do masonerii. Tradycja ta jest archaiczna, uznaje masonerie za jakiś spisek szatana, tajne cele itd. W spiskowe teorie na temat masonów wierzyła polska przedwojenna prawica i jak widać po Mickalkiewiczu ta tradycja wciąż żyje.

Na przykład tekście Michalkiewicza z 2009 MK pojawia się jako ideologia forsowana przez “socjalistów, komunistów, masonów, sodomitów oraz Żydów” i jest utożsamiany z “polityczną poprawnością”.

C.D.N.

Przyznaje, że lektura Michalkiewicza mocno mnie osłabiła. Część druga historii marksizmu kulturowego wkrótce.

https://eagleforumofcalifornia.org/pages/What_is_the_Frankfurt_School_-_Dr._Gerald_Atkinson_-_1999.pdf

https://www.vox.com/conversations/2016/12/27/14038406/donald-trump-frankfurt-school-brexit-critical-theory

https://www.zerohedge.com/news/2016-08-12/birth-cultural-marxism-how-frankfurt-school-changed-america

https://www.theguardian.com/commentisfree/2013/mar/25/anders-breivik-frankfurt-school

http://www.michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=607 http://www.michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=1044 https://wirtualnapolonia.com/2008/12/22/stanislaw-michalkiewicz-brunatny-portret-europejsa/ http://www.michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=773


ostatnia edycja